You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.



Book Online

* Please Fill Required Fields *
Własne WEB 2.0

Własne WEB 2.0. Subdomena jako trampolina SEO. Projekt 2021 “subdomena”

Projekty, WEB 2.0, WEB 3.0 / No Comment / 17 czerwca 2021

Własne WEB 2.0. Subdomena jako trampolina SEO. Postanowiłem w końcu wdrożyć własny projekt subdomen. Po analizie rynku został mi tylko tylko jeden wniosek. Mieć własne subdomeny. Dużo. Dlaczego?

Własne WEB 2.0 – Szybka analiza rynku SEO 2021

Najnowszą techniką a raczej równorzędną prowadzaną w 2021 jest backlinkowanie z WEB 2.0. Z tym, że to nie w znaczeniu, rozumieniu tego zjawiska jakie mieliśmy kilka lat temu, kiedy było to wschodzącą supernową w świecie SEO.

Oczywiście, nadal spotykam wykorzystywanie tego dawnego szablonu SEO WEB 2.0 czyli:

W między czasie doszły kolejne serwisy i listy miejsc gdzie można sobie stworzyć kolejną stronkę (One Page SEO lub Blog SEO). Listy te puchły w tempie pojawiania się nowych kryptowalut.

Subdomena jako trampolina SEO – Zalety SEO WEB 2.0 (zewnętrznego)

Zaleta tego typu serwisu to oczywiście spijanie śmietanki z wysokiej pozycji domeny głównej (częściowo splendor spływa na świeżą subdomenę) więc dość szybko nasza subdomena zaczyna dawać profity w linkowaniu do miejsc docelowych.

Kolejna sprawa to oczywiście to, że zyskujemy większą dywersyfikację linkujących domen (dość istotna sprawa – mało kto sobie zdaje z tego sprawę).

Do tego dochodzi profit większego rozrzutu IP (jeszcze istotniejsza sprawa – jeszcze mniej osób zdaje sobie z tego sprawę).

I tu niestety kończą się profity a zaczynają się wady. Zapewne wielu się nie zgodzi ale już wyjaśniam o co mi chodzi.

Subdomena jako trampolina SEO – Wady SEO WEB 2.0 (zewnętrznego)

Jedną z istotniejszych dla mnie kwestii przy SEO jest czas oraz kontrola. Przy szybkim linkowaniu rezygnuję z kontroli ale przy długotrwałych projektach SEO kontrola jest istotna. Zdarzyło mi się nie raz, że zagubiłem i nie odzyskałem dostępu do jakiejś starej subdomeny. Może się to wydać śmieszne dla Was ale czuję, że osoba która używa np. Scrapeboxa i ma 400 pozapisywanych notatników przyzna mi rację. Na pewnym etapie zaczyna się burdel. Po prostu.

Kolejna dla mnie istotna sprawa to to, że różne serwisy używają swoich własnych szablonów, generatorów, stylów i poznawanie oraz adaptacja tych nowinek zajmuje dużo czasu.

Następna sprawa to to, że nie każdy serwis wdrożył protokół https a to staje się już gardłową sprawą.

Zdarza się to rzadko ale jednak jest jakaś szansa, ze przekroczymy regulamin i stracimy naszą pracę.

Osobiście wolę zamienić zewnętrzne WEB 2.0 na profile. Ale to już subiektywny wybór podyktowany czasem.

Własne WEB 2.0 – szybkie wyjaśnienie pojęć

Dywersyfikacja domen

Dlaczego ważna jest dywersyfikacja domen? Wyobraźmy sobie, że mamy 1000 backlinków. 1000 backlinków tylko z jednego źródła to wygląda na spam. 1000 backlinków z 10 źródeł wygląda lepiej.

Oczywiście liczy się sam fakt (czyli np. 10 różnych domen .com) ale lepiej by było gdyby i w tym temacie był dodatkowy rozrzut (np. 5 x .com, 2 x .org, 3 x.pl).

Dywersyfikacja IP

Niewielu ludzi sobie zdaje z jednej rzeczy sprawę. Możesz mieć wspomnianą wyżej dywersyfikację domen ale każda z nich może być osadzona na tym samym IP. Więc problem “podejrzenia spamu, podejrzenia PBN” wraca jak bumerang. Dlatego ważne jest by też zwracać uwagę na ten czynnik. Oczywiście nikt nie powie jakie proporcje są dobre ale np. 10000 backlinków z 300 domen i 150 IP wygląda sensownie w miarę.

Dlaczego napisałem mniejszą liczbę IP niż domen? Bo jest ograniczona liczba hostingu i IP a nieograniczona liczba domen i subdomen. Więc nie martw się jeżeli liczba IP będzie mniejsza. Wystarczy, że będziesz pamiętał by też było tego w miarę dużo, by było zróżnicowanie. Warto też pamiętać, że są popularne hostingi do spamowania. I te IP mogą być traktowane jako IP spamujące.

Własne WEB 2.0 – Warto zapamiętać

Warto zapamiętać to co napisałem i myśleć o tym podczas omówienia (pod koniec tego artykułu) zagadnienia własnych WEB 2.0. Wtedy kropki się połączą.

 

Subdomena jako trampolina SEO – ewolucja WEB 2.0

Jestem aktywnym poszukiwaczem w przestrzeni Internetu (byłem na zapleczach .gov gdzie jedynymi piszącymi osobami byłem ja i administrator) dlatego zauważam zmiany na rynku. Wspomniałem już, że listy WEB 2.0 puchły. Wynika to z tego, że oczywiście ileś osób miało pomysł na zarobek ale jak wiadomo, nie jest to proste. Monetyzacja bezpośrednia jest trudna. Udało się zapewne to tylko producentom szablonów do takich projektów. Niemniej te dwieście (ostateczna popularna lista WEB 2.0) miejsc gdzie można pobawić się w spamera ostało się. Ale jest to wierzchołek góry lodowej.

Subdomena jako trampolina SEO – jak wygląda rynek WEB 2.0 w 2021?

Jest ogromny. Trudno mi określić ile jest takich domen ale do tej listy 200 trzeba by dodać niejedno zero. Ten fakt przybliża nas do meritum mojego wpisu czyli własnych subdomen. Ale jeszcze chwilę zatrzymajmy się na tym etapie. Jak wyglądają te liczne WEB 2.0,  które wcale się nie reklamują?

  • Szybki szablon napisany od zera
  • Działanie prostsze od blogspota
  • Sam efekt przypomina blogspota
  • Wszystkie mają https!
  • Otwartość – jak już ktoś znajdzie to sam może skorzystać (100% darmowe)

Oczywiście mechanizm jest taki sam jak przy popularnych WEB 2.0 (domena główna wpływa na subdomeny i na odwrót; większy rozrzut domen; większy rozrzut IP; dofollow)

Subdomena jako trampolina SEO – ukryte WEB 2.0 – moje obawy

Dlaczego ja nie korzystam z tych tysięcy domen pozwalających na wykreowanie subdomeny do linkowania? Może się natknęliście na popularne ostatnio serwisy przypominające agregatory treści gdzie samemu można szybko umieścić masowo linki w artykułach lub komentarzach. Wszystkie zrobione na jednym frameworku (nawet czcionki, kolory menu itp są takie same). Przy obserwowaniu tego typu miejsc zauważa się, że po jakimś czasie one się zamykają. Dlaczego?

Wyjaśniłem to w moim pomyśle: Darmowe backlinki. Opłaca się mieć swoje wysypisko. SEO w 2021

Jeżeli tak, to tak samo zacznie dziać się w przypadku tych legionów ukrytych WEB 2.0. Nie mam zamiaru poświęcać swojego czasu na stworzenie treści SEO i linkowania do tej treści (bez linkowania subdomena jest nic nie warta). Dodatkowo, jeżeli traktowaliście taką subdomenę jako pośrednika w łańcuchu dostaw to ten łańcuch może zostać szybko przerwany. Mój wniosek wynika z tego, że wiem iż właścicielami tych ukrytych WEB 2.0 są SEO masterzy (analizując fakty nie ma alternatywnego wniosku). Ostatecznym gwoździem do trumny są szemrane warunki użytkowania.

Subdomena jako trampolina SEO – własne WEB 2.0

Własne WEB 2.0 wydaje mi się w roku 2021 jedyną, słuszną drogą w temacie SEO. Jest to wbrew pozorom dość tanie rozwiązanie dające przeogromne możliwości. Przenalizujmy zalety i wady. Wyjaśnię, że analizuję to nie na podstawie tej strony/subdomeny. Wybrałem tanią domenę, tani hosting. Koszt (1 domena + hosting to mniej niż 100 pln/rok). Ten tani hosting może spokojnie obsłużyć wiele domen i subdomen bez fajerwerków (czyli bez wtyczek obciążających typu WP Statistic).  Projekt na WordPress. Oceniam ostateczne możliwości hostingu na ponad 200 pełnoprawnych stron (za 100 PLN/rok).

Własne WEB 2.0 – zalety

  • Pełna kontrola (do strony, do treści, do linków, do komentarzy – do wszystkiego)
  • Nawet jak stracisz dostęp do subdomeny to mając dostęp do hostingu i bazy danych – odzyskasz (a dużo łatwiej utrzymać kontrolę nad dostępem do hostingu)
  • Sam dostęp do hostingu w opcji autoryzacji wielopoziomowej – jesteś maksymalnie zabezpieczony!
  • Niski koszt (w przeliczeniu na 1 subdomenę wyjdzie kilkadziesiąt groszy na rok)
  • 100% HTTPS
  • Rozrzut domen (każda domena i subdomena liczy się oddzielnie)
  • Rozrzut IP – już nie tak duży ale w zależności od hostingu można ustawić daną domenę na konkretnym IP. Kilkanaście – kilkadziesiąt IP przy 200 domenach nie jest źle.
  • O wiele większe możliwości niż przy blogspocie i popularnych WEB 2.0
  • Pewność, że każda włożona minuty pracy nie zniknie
  • Długoterminowo – Linkowania każdej subdomeny podbija maksymalnie domenę. Można wyeksponować domenę i na końcu ją sprzedać lub umieścić treść główną lub cokolwiek chcesz (patrz punkt pierwszy czyli pełna kontrola)
  • Odpalanie w różnym czasie kolejnej subdomeny w ramach kolejnych zleceń, projektów to jest rzecz prosta i dająca takie same profity jak w przypadku WEB 2.0. Oczywiście – by osiągnąć poziom www.wix.com musiałbyś sprzedać duszę diabłu ale te WEB 2.0 z średniej półki dościgniesz. Mając własne WEB 2.0 takiej mocy.. nie musze wyjaśniać.
  • Jesteś w stawce obecnie liczących się na rynku technik SEO. Mając własne WEB 2.0 adaptujesz się do zmieniających się warunków.
  • Na własnym WEB 2.0 możesz odpalić projekt “profile” lub projekt “komentarze”
  • Własne WEB 2.0 to włączone komentarze, z których linki nie są traktowane jako spam.
  • Własne WEB 2.0 to pominięcie Tieru III – oszczędzasz mnóstwo czasu i szkice powiązań PBN są dużo prostsze.
  • Własne WEB 2.0 – związane z wymienioną zaletą związaną z IP. Możesz stworzyć subdomenę w jakimkolwiek języku. Jeżeli masz możliwość ustawiania IP np. na Hiszpanię – zrób treść po hiszpańsku. Why not? Możesz zrobić treść po polsku i ją ustawić na Hiszpanię (IP) by dotrzeć do Polaków w Hiszpanii. To jest geo pozycjonowanie SEO. To jest wspomniana kontrola. Takich rzeczy nie zrobisz z listy WEB 2.0. Tylko mając swój świat możesz pobawić się w Boga.
  • Alexa rank. Odpalasz na swojej stronie. Po co robić dobrze konkurencji?
  • Pracujesz dla siebie nie dla konkurencji

Własne WEB 2.0 – wartość neutralna

  • Czas. Przygotowanie każdej subdomeny zajmuje czas. Z drugiej strony możesz sobie uprościć sprawę (masz przygotowaną instalację WordPress z wtyczkami; wszystko rozpakowane; wszystko wysyłane do folderów i wystarczy po instalacji WordPress tylko uruchomić wtyczki). Pisząc w zaletach, że nie stracisz włożonej w projekty SEO pracy myślałem tez o czasie. Więc pewnym momencie czas stracisz ale w innym zyskasz. Traktuję czas jako wartość neutralną przy ocenianiu własnych WEB 2.0

Własne WEB 2.0 – wady

  • Czasami dojdzie do padnięcia witryny. Z moich doświadczeń wynika, że związane jest to najczęściej z certyfikatem https. Czasami w 5 minut podniesiesz. Czasami w kilka dni. Innych problemów nie zauważam.

Własne WEB 2.0 – pierwsze obserwacje

Mam próbki kontrolne (blogspot) i jak na razie od zera stworzona moja własna WEB 2.0 z subdomenami nie odstaje. Zakładam, że na pewnym etapie moje WEB 2.0 zatrzyma się a blogspoty polecą do przodu (bo dużo lepsza domena). Niemniej już jestem wygrany.

Własne WEB 2.0 – indeksowanie w 2021

Jeżeli nie masz paranoi. Możesz wpiąć swoją domenę w usługi Google (Search, Analytics, AdSesne). Z głównej domeny dajesz linki na subdomeny i masz problem indeksacji z głowy.

Własne WEB 2.0 – wykorzystanie AdSesne?

Jeżeli dorobiłeś się treści na domenie głównej i przeszedłeś weryfikację w usłudze AdSesne możesz finansować w ten sposób swoje WEB 2.0.

Własne WEB 2.0 – WordPress

Mam mieszane uczucia co do tego CMS. Z jednej strony go uwielbiam (szczególnie gdy mamy takie coś na rynku jak szablon Astra – ale o tym w innym wpisie) a z drugiej przy projekcie subdomen obnażył swoją słabość.

Przy pojedynczych projektach, nawet tych rozbudowanych CMS WordPress sprawdza się świetnie. Przy próbie stworzenia własnego WEB 2.0 napotkałem problem w WordPress i wybrałem ostatecznie nietypowe rozwiązanie.

WordPress – Multisite czyli sieci witryn czyli co to jest?

Multisite to rodzaj instalacji WordPress, który umożliwia tworzenie i zarządzanie siecią wielu witryn z jednej głównej instalacji WordPress. Dzięki temu możesz łatwo wprowadzać zmiany i aktualizować wszystkie witryny z jednego miejsca. Oczywiście jest to funkcja głównego administratora. Możesz przydzielać do poszczególnych projektów kolejnych administratorów. Możesz też umożliwić tworzenie witryn osobom z zewnątrz. Ale jest to karkołomne i nigdy nie uda się w WordPress osiągnąć takiego poziomu co w napisanym ukierunkowanym na takie funkcje frameworku.

W skrócie: na WordPresie nie zrobisz WiXa.

WordPress – Multisite szybki kurs

Stworzenie Multisite w WordPress jest bardzo proste i osoba, która sama jest w stanie zainstalować jednostanowiskową wersję WordPress jest też w stanie uruchomić sieć witryn w WordPress. Podaję linka do poradnika (link) – co prawda po angielsku ale na oryginalnym WordPresie więc nie będzie nieporozumień. Jedyną istotną rzeczą, którą tutaj napisze jest to, że sieć witryn można oprzeć na katalogach lub subdomenach. Muszę to tutaj wyjaśnić sam gdyż jest to bardzo ważne w kontekście własnych subdomen.

Katalogi (rithven.pl/katalog1) są dużo łatwiejsze do uruchomienia i nie wymagają pewnych ustawień na hostingu. Po prostu nie musisz się martwić w jaki sposób masz podpiętą domenę do hostingu. Katalogi będą zawsze działać. Czyli w skrócie: musisz mieć dostęp tylko do instalacji WordPress (+ możliwość dostępu do katalogi plików domeny przez ftp)

Subdomeny (subdomena1.rithven.pl) wymagają pewnych uprawnień domeny na hostingu. Bez tego subdomeny nie będą działać. Najlepiej by 1 domena była na hostingu (ilość subdomen już nie ma znaczenia – jedynie takie by hosting i pojemność bazy danych wytrzymały). Oczywiście dodatkowo potrzebny jest dostęp do samego WordPress i ftp.

Sama administracja i zarzadzanie witrynami w moim odczuciu jest nieakceptowalna. Za trudne, za mało czytelne, za bardzo męczące. Jedyna zaleta to to, że można zrobić backup całościowy.

WordPress Multisite by Rithven

Najlepsze rozwiązanie Multisite w WordPress. Nie spotkałem się z tym nigdzie. Pewnie dlatego bo to nietypowa instalacja Multisite ale jak najbardziej typowy multisubdomain. Pozbywamy się problemów a  zyskujemy maksymalną użytkowość i maksymalną przejrzystość. Jak to zrobić?

Otóż: na chwilę obecną pozostawię tą wiedzę dla siebie. Mam zamiar wykończyć projekty i zobaczyć co i jak działa. Postaram się na koniec całość zawrzeć w kursie online.

W (jakże modne obecnie) kursie online opiszę jak to zrobić, jak sobie radzić z obsługą techniczną (np. backupowanie) i dlaczego tylko to jest sensowne (dla CMS WordPress).

Własne WEB 2.0 – powrót do korzeni czyli WEB 1.0+

Zacznijmy od wyjaśnienia co to jest WEB 2.0. Jest to druga generacja w rozwoju sieci World Wide Web, pomyślanej jako połączenie koncepcji, trendów i technologii, które koncentrują się na współpracy użytkowników, udostępnianiu treści generowanych przez użytkowników i sieciach społecznościowych.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę tą definicję (najprostsza i najsensowniej tłumaczy) to tworząc własne WEB 2.0 siłą rzeczy wracamy do początków czyli strony statycznej. Strony statycznej udającej WEB 2.0.

WEB 3.0 nadchodzi

Mam wdrożony ogromny projekt (setki domen i poddomen, tysiące zewnętrznych źródeł) ukazujący, że przeszliśmy już na WEB 3.0. To co znaliśmy, co znamy jeszcze w dniu dzisiejszym przestaje się liczyć. A żeby się liczyć w świecie WEB 3.0 musimy mieć armię własnych WEB 2.0 (kontrola!). Te WEB 3.0, które nadchodzi (a jego elementy już są aktywne) to nie jest te WEB 3.0, idealizowane o którym debatują ideowcy. Te nie nadejdzie. Nigdy. Ale to opisze dopiero za kilka miesięcy.

Leave a reply

error: Content is protected !!